• Bez kategorii

    A jeśli w życiu są tylko jedne drzwi ???…

    Niedzielne poranki mają w sobie coś z magii… Czas płynie inaczej, słońce nieśmiało oświetla kubek z herbatą, jakby chciało złapać od niego trochę ciepła… Doszłam do wniosku, że zarządzanie katastrofą powinnam wpisać do swojego CV w polu zainteresowania… Ale nie o tym dziś, nie o tym… Czasami jedno przeczytane zdanie zmienia wszystko. Nie wiem skąd taka moc słowa, ale tak to działa. Jest tylko jeden warunek- słowo musi dotknąć serca, zmienić myślenie i stać się codziennością, jak dla niektórych poranna kawa… Znów czytam. Nie jestem w stanie powiedzieć jak tęskniłam za literami, zdaniami, sensem, ciągłością zdarzeń, logiką, tym, że po kropce zawsze jest wielka litera… I wyczytałam, że każdy ma…

  • Bez kategorii

    Skąpcy słuchają tylko uszami, niech pan będzie rozrzutny i słucha całym ciałem…

    To cytat z ” Madame Pylinska i sekret Chopina”. Książę podrzuciła mi moja Gosia i po kilku stronach po policzkach płynęły mi łzy. Nie wzruszyła mnie treść ( bo to za wcześnie), ale sposób łączenia słów, zdań, malowania postaci przymiotnikami, dynamika… Czasami trudności, wielość zadań, zmęczenie wymuszają znaczne ograniczenie percepcji, emocji, aktywności. Życie zawęża się do najprostszych czynności ( to w nawiązaniu do zarządzania kryzysem). Myślę, że najważniejszym zadaniem jest wtedy pilnowanie własnego oddechu. I to nie jest kiepski żart. Tytułowe zdanie to jeden ze sposobów okiełznania kryzysu. Chyba najpiękniejszy i najtrudniejszy o jakim słyszałam. Wyobraź sobie, że po dłuższym czasie, który był dla Ciebie trudny- pozwalasz sobie na nowo…

  • Bez kategorii

    Jak zachwyca, jak nie zachwyca…

    Pisanie i myślenie nie jest ostatnio moją najlepszą stroną. O dziwo. Zdania nie kleją się jak kiedyś, myśli szybują poza zasięgiem… Stąd dłuższa cisza na blogu. Zarządzanie Kryzysem przynosi małe sukcesy. A to może motywacja żeby pisać dalej. Może coś zacznie się kleić… Od kilku dni obserwuję, że ptaki najpiękniej śpiewają tu o trzeciej nad ranem. I zachodzę w głowę jak można z pasją śpiewać codziennie o tak nieludzkiej porze… Powstaje konflikt tragiczny- spać czy słuchać?? Ale nie o tym. Od rana myślę o tym, czy zabijanie czasu na masową skalę nie jest samodestrukcją. Co innego wyizolować się trochę od realiów, co innego przed nimi uciekać. Bo można próbować, ale…