-
W tym roku nie dostałam rózgi, a całe drzewo…
Obiecałam sobie, że dziś wcześniej położę się spać. Siedzę przed komputerem, mam wrażenie, że wszystkie książki na półce przyzywają mnie jak syreny, na stole leży terminarz na przyszły rok i już widzę, że styczeń nie będzie należał do najspokojniejszych. Starzeję się chyba za szybko. Powoli robię sobie listę zadań na przyszły rok i tym razem jej liczebność ograniczam do 12. Pod ręką będę miała listę rezerwową, ale nie zarzucę się milionem nierealnych marzeń i nie zafunduję sobie kaca moralnego za rok, kiedy okaże się, że lista ma się świetnie i prawie nic z niej nie mogę wykreślić. Ograniczam się do tego co niezbędne, bez czego nie będę mogła zrobić chociaż…
-
Dla nieobecnych…
Wybacz ciszę i brak świątecznych życzeń, ale w tym roku naprawdę odpuściłam sobie dużo przed świętami. Potrzebowałam wyłączyć się, zastanowić jak przeżyć święta, które były zwyczajnie trudne. I udało się- święta się kończą, ja mam się nie najgorzej. Dzieciaki zmywają ostatnie świąteczne talerze, choinka stoi cicho w kącie i rozjaśnia nieśmiało cały pokój, kubek z herbatą nie czuje magii świąt i nie napełni się sam… A szkoda… Dla wielu moich przyjaciół i bliskich te święta były trudne z różnych powodów. Nie zawsze karton łańcuchów i kolorowych lampek potrafi zakryć smutki i tragedie, które za nic mają święta. Nie zawsze świąteczne potrawy łagodzą gorzki smak codzienności- i przyznam Ci się, że…
-
Jak nie zwariować?
Niedzielne poranki zawsze mają w sobie coś kojącego. Nie wiem, czy wynika to z faktu, że przeważnie z niczym nie muszę się śpieszyć i nawet jeśli poleżę 5 minut dłużej niebo się nie zawali, czy może tego, że po całym tygodniu wzmożone napięcie nerwowe mózgu odpuszcza… Doczekaliśmy grudnia. Za oknem bywa biało, mamy za sobą pierwsze poranne odśnieżanie auta (żeby sprawa była jasna- nie narzekam). W większości sklepów w tle zakupów słychać już świąteczny repertuar. Trzy dni temu wyczytałam, że Komisja Europejska uznała „Boże Narodzenie” słowem, którego należy unikać. Więc w praktyce mamy świętować coś, czego nie możemy nazwać swoją nazwą. Kolejne święta przed nami… Zabieram się za świąteczne menu.…