• Bez kategorii

    Wakacyjne plany nie do zmiany…

    Pierwszy weekend wakacji zaczął się z wielkim przytupem. Ulewa, która przemoczyła nas do suchej nitki, pociąg, który nie dojechał, szybka zmiana planów i podróż na pociąg z naszym specjalnym gościem… Tą historię będziemy opowiadać naszym wnukom… Jedyna wakacyjna presja, którą dopuściłam w tym roku do głosu, przypomina mi, żebyśmy mieli co wspominać i oglądać jesienią. Nie mamy długich, dalekich rodzinnych planów wyjazdowych. Od kilku dni szukam lokalnych atrakcji i zabytków, jednego albo dwóch muzeów, które moglibyśmy zobaczyć przy okazji załatwiania spraw trochę dalej. Okrasimy to rodzinnymi piknikami, spacerami, wspólnym drukowaniem najlepszych wakacyjnych zdjęć. Niby nic, a tak naprawdę wszystko. Wyciśniemy z tego mnóstwo rozmów, radości, wspólnego planowania, gotowania i poznawania…

  • Bez kategorii

    Minimalizm, poszukiwanie siebie i mrożenie są dziś w cenie …

    Buongiorno tutti!! Trochę zachrypnięta, z zatkanym i czerwonym nosem … ale jestem. Weekendowe plany odłożyły się na nieco później, herbata z miodem i cytryną pachnie pięknie, drugie opakowanie chusteczek leży pod ręką… jest tak jakby luksusowo… Ale nie ma co narzekać, kiedy przed nami cały dzień !!! Kuchnia z wielką zamrażarką to dla mnie zupełnie nowa jakość… Powoli zapełniam ją domowymi daniami obiadowymi (w menu już kartoflak, fasolka po bretońsku, krokiety z pieczarkami i serem, ziemniaki z przyprawami w zamyśle do zapieczenia) i mrożonymi owocami ( furorę robią u nas mrożone winogrona bezpestkowe- dzieciaki jedzą je jak lody lub dorzucają do wody z miodem i miętą). Udało mi się przygotować…

  • Bez kategorii

    Mam tę moc, mam tę moc… zmrożę gotowania noc…

    Mówi się, że kiedy kobieta obcina włosy- zamierza diametralnie zmienić swoje życie. A co kiedy chce kupić zamrażarkę?? Długi weekend mija zdecydowanie za szybko. Ale kilka wolniejszych dni to doskonały czas na przemyślenia i mikro zmiany… Czas spędzony poza domem z bliskimi cieszy zawsze. A w przerywnikach znalazłam kilka youtuberek, które przygotowują mrożone posiłki dla swoich rodzin. W skali makro. I pomysł mnie kupił. Mrożę posiłki już od jakiegoś czasu, ale wizja dodatkowego miejsca na kilkanaście gotowych, domowych posiłków od ręki naprawdę do mnie przemawia. Szczególnie wtedy, kiedy grafik przez kilka dni z rzędu pęka w szwach- nie oszukujmy się, czasami i tak bywa. Albo kiedy zamiast tańczyć w kuchni…