Bez kategorii

Mam tę moc, mam tę moc… zmrożę gotowania noc…

Mówi się, że kiedy kobieta obcina włosy- zamierza diametralnie zmienić swoje życie. A co kiedy chce kupić zamrażarkę??

Długi weekend mija zdecydowanie za szybko. Ale kilka wolniejszych dni to doskonały czas na przemyślenia i mikro zmiany… Czas spędzony poza domem z bliskimi cieszy zawsze. A w przerywnikach znalazłam kilka youtuberek, które przygotowują mrożone posiłki dla swoich rodzin. W skali makro.

I pomysł mnie kupił. Mrożę posiłki już od jakiegoś czasu, ale wizja dodatkowego miejsca na kilkanaście gotowych, domowych posiłków od ręki naprawdę do mnie przemawia. Szczególnie wtedy, kiedy grafik przez kilka dni z rzędu pęka w szwach- nie oszukujmy się, czasami i tak bywa. Albo kiedy zamiast tańczyć w kuchni z chochlą zamiast różdżki widzisz się na spacerze, bo pogoda za oknem kusi, a kroki same się nie zrobią…

Bardzo dużą zaletą dodatkowego miejsca jest to, że bez większych wyrzutów sumienia mogłabym przygotować małe jednoporcjowe posiłki, które w domu lubię tylko ja. A więcej miejsca na przechowanie sezonowych owoców cieszy mnie podwójnie.

Wśród domowych mrożonek największą popularnością cieszą się u nas: pierogi, kartacze, lasagne, krokiety (klasyczne i po litewsku), gołąbki w mięsem i jarskie, mini pizze, bułki z nadzieniem ( kurczak, soczewica, jabłka, biały ser- nie wszystko w jednej bułce oczywiście 🙂 ), żółte curry z kurczakiem… i niezawodne domowe kostki rosołowe, za którymi już tęsknię. A jest jeszcze tyle nowych możliwości…

Tak więc wyglądają moje najbliższe plany. Nie mam jeszcze pomysłu na torby do mrożenia- zwykłe strunowe, czy może takie wielokrotnego wykorzystania- i czytelne, wygodne w użytkowaniu podpisywanie posiłków. To będzie wyzwanie do realizacji przez doświadczenie :).

Jestem ciekawa czy jesteś zwolenniczką mrożenia posiłków? A może Twoja rodzina lubi tylko świeże, codzienne przygotowywane jedzenie? Miło było mi spędzić ranek z Tobą, teraz chwila na herbatę i ruszam po nowy kwiatek do mojej balkonowej kolekcji. Dobrej mocy na dziś. Słyszymy się za tydzień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *