Codzienność
-
Świętować, święcić czy poświęcić ??? …
Jest kilka takich dni w roku, które skutecznie zatrzymują czas. Zegary działają tak samo, tyle samo czasu zajmuje ułożenie włosów, ugotowanie obiadu, a jednak… Dziś wspomnienie świętych i wiem, wiem- nie każdy wierzy, nie każdy chce… Ale ja nie z tej strony. Jestem przekonana, że każdy zetknął się w swoim życiu z jakimś świętym- niekoniecznie wyniesionym na ołtarze i czczonym z imienia i nazwiska. Z kimś, kto miał w sobie okruch nieba bardziej widoczny niż u innych- może miał/a anielską cierpliwość, wielkie pokłady miłości do drugiego człowieka, mądrość która zamieniana była w słowa i konkretne rady, ciepło i czas dla drugiego człowieka które daleko wykraczały za grzeczne „dzień dobry”, umiejętność…
-
Zgotować sobie dobry dzień!!
Zarządzanie kryzysem nie daje o sobie zapomnieć, stąd dzisiejszy tytuł. Chociaż dziś bardziej mi chodzi o zażegnanie kryzysu niż jego rozpamiętywanie. Herbata skończyła się parzyć i przyjemnie ociepla rękę. To idealny czas na chwilkę pisania… Kryzys jest jak nadwaga- dopada w nieodpowiednim czasie, męczy, ciężko się go pozbyć, ciąży na duszy i sercu. Nadwaga złych zdarzeń, emocji, braku miłości, tragedii, smutku… Taki koktajl Mołotowa serwowany zaraz po otwarciu oczu, połączony z bezsennością i często brakiem sprawczości, bezsilności i bezsensu. Stan, który z jednej strony zabija, z drugiej nie pozwala na znalezienie wyjścia z tej sytuacji. Taki piątek trzynastego do potęgi entej… Z różnym natężeniem u każdego. Na innym poziomie trudności…
-
Nie szukać szczęścia…
Za oknem raz słońce, raz deszcz. Sezon w pełni- kuchnia pachnie truskawkami, kalafiorem, koperkiem, czosnkiem, marchewką, ogórkiem… Dla złapania jakiejkolwiek równowagi odnalazłam w odmętach internetu przykazania Leszka Kołakowskiego. I zawiesiłam się przy nich chwilkę dłużej niż zamierzałam. „Nie szukać szczęścia” to punkt 13 z 17 zasad proponowanych przez Pana Kołakowskiego. Nie wiem czy przez złośliwość, czy tak jakoś wyszło. Bo tu trzynastka może nie jest pechowa, ale niesie ze sobą przesłanie irracjonalne, a może wręcz niemożliwe… Szczęście jest pojęciem wieloznacznym- szczęściem jest łyk zimnej wody w upalny dzień, dom, w którym ktoś zawsze na Ciebie czeka, zdrowie, samorealizacja, możliwość zadbania o najbliższych, wolność… Lista może się ciągnąć w nieskończoność. I…
-
Być dobrym jak chleb…
Poranki mają w sobie coś tajemniczego. Woda już się gotuje. Po domu przechadza się cisza- dziś długa i dziwna. Słońce za wszelką cenę próbuje wcisnąć się w każdą najmniejszą lukę pomiędzy firankami, żeby rozświetlić pokój. Dziś chciałam zaprosić Cię do świata emocji. I zastrzegam od razu- nie jestem psychologiem. Żyję, czuję, czytam i myślę- stąd moje refleksje na ten temat. Absolutnie nie są to żadne naukowe fakty- a zwykła ludzka praktyka. Kilkanaście dni temu ktoś przypomniał mi, że emocje nie są ani dobre, ani złe. I pamiętam jaki dysonans poczułam przy tym stwierdzeniu. Całe życie w głowie przecież porządkujemy sobie rzeczywistość na tę, która jest dla nas dobra i tę,…
-
Jak wyczesać czas dla siebie ??
Pierwsza refleksja- dlaczego wyczesać?? Czy widziałaś kiedyś jak wygląda kołtun we włosach?? Ile czasu i cierpliwości potrzeba, żeby doprowadzić włosy do porządku? Często tak wygląda rzeczywistość bez planu- koordynacja codzienności, w której nie ma powtarzalnych zasad i dobrych schematów- wymaga zdecydowanie więcej czasu i energii niż to potrzebne. Poza tym często skutkuje przeświadczeniem, że z niczym sobie nie radzisz i masz za dużo na głowie… no właśnie taki kołtun, który boli, przeszkadza i nie wiadomo z której strony się za niego zabrać. Wtedy też nierealne staje się znalezienie chwili dla siebie. I rozumiem wszystkie argumenty za tym. Wiem też, że najtrudniej jest zacząć. Bo to wymaga refleksji, krytycznego spojrzenia na…
-
Rozwój w środę, chillout w sobotę ;)
To nowy pomysł i nowa przestrzeń na blogu. A przestrzeń w czasie wielkiego zamknięcia jest absolutnym must have !!!!!!! Postanowiłam, że wpisy będą się ukazywały dwa razy w tygodniu- w środę będzie więcej o planowaniu, rozwoju, dobrych książkach, finansach… a w sobotę będę się z Wami dzielić moimi radościami i pasjami- zaproszę Cię na gryz ciepłego jeszcze chleba i dobrą herbatę. Spróbuję zachęcić do zakochania się w zwyczajności- gotowaniu, sadzeniu roślin na balkonie, nie braniu na siebie zbyt dużo, umiejętności cieszenia się z drobiazgów i miliona innych zwykłych- niezwykłych rzeczy. Takie domowe spa :)… Ale wracam do meritum. Od kilku dni chodzi mi po głowie myśl, że marzenia ubrane w…
-
Czy wiesz, co jest dla Ciebie ważne??
Poniedziałkowe wieczory mają w sobie coś z magii. Po pierwsze- pierwszy dzień tygodnia się kończy, po drugie- dobrze, kiedy w życiu jest powtarzalność, jakiś ład, jakaś pewność w niepewności… Ale nie o tym dziś :). Siedzę z kubkiem herbaty. Jej ciepło przyjemnie rozgrzewa ręce i policzki po wieczornym spacerze. Myśli w głowie nie zamarzły na tyle, żeby ot tak zasnąć. Dom śpi, albo szykuje się do snu. Nowy stół powoli spowija cisza. To najlepszy czas na chwilkę refleksji… Za kilka dni kończy się styczeń. Jak się mają Twoje noworoczne postanowienia? Mam nadzieję, że nie przykrył ich zamęt codzienności, kurz zniechęcenia lub brak wiary w rzeczy wykonalne, wymagające ciężkiej pracy lub…
-
Przepis na najlepszy bigos świąteczny!!!
Święta tuż, tuż. Dlatego bez zbędnego pisania podaję przepis: Poszatkuj wzrokiem plan i podział pracy. Przecież to do niczego nie potrzebne. Sprzątać można od rana do nocy, wszytko po trochu. Przygotuj świąteczny look. Obwieś dom kilometrami lampek, ustaw setki Mikołajów, bałwanów, reniferów, choinek. Spróbuj od dziś wykonać samodzielnie szydełkowe bombki na największe z drzewek. Dopraw mieszankę permanentnym zmęczeniem, złością, przepracowaniem, chaosem, szukaniem prezentów na ostatnią chwilę, poczuciem samotności. Powtarzaj i podgrzewaj wszystkie powyższe kroki aż do świąt, z Wigilią włącznie. Bigos gwarantowany!! Pamiętam naszych kilka większych i mniejszych przedświątecznych bigosów. I naprawdę nie chcę do tego wracać. W tym grudniu co chwila coś się wali i próbuje zniszczyć świąteczne plany.…
-
Czas nigdy nie będzie idealny…
Miałam pisać dopiero w sobotę, ale jak zwykle przed życiowym ostrym zakrętem prędkość i czas przyspieszają jak wyścigowy bolid. Ale nie o tym dziś, nie na to czas… Plan na dziś runął jak domek z kart. Udało się załatwić kilka najpilniejszych spraw, marzyłam dziś już o choince, świątecznej oprawie parapetów i kuchni, na stole obok herbaty leży zaczęte świąteczne menu, prezenty już prawie popakowane (prawie, więc jeszcze nie wszystkie), najmłodsze zaczęło wysoko gorączkować. Wszystko, co było na dziś, stało się mniej ważne i posłusznie zeszło na drugi plan… Bo tak to ma działać. Jakoś tak naturalnie pomyślałam o ostatnich kilku miesiącach i o tym, jak wygląda realizowanie planów. Realizowanie to…
-
Podobno początki są najtrudniejsze ;)…
Dzień dobry na początek to chyba najlepszy początek naszej znajomości. Za oknem jeszcze ciemno, kalendarz powolnymi krokami przeciął początek grudnia i zmierza do świąt. Cały dom śpi. Bo kto zrywa się w niedzielę o 5 rano z łóżka, kiedy może pospać?? Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że co najmniej raz w tygodniu będziemy się tu spotykać. Chociażby po to, żeby wspólnie wypić herbatę, podzielić się refleksją, pomysłem na dobre wykorzystanie dziwnego czasu i hermetycznej, zimnej czasami rzeczywistości. Zapraszam Cię do niesamowitej podróży, jaką jest życie. Do szukania w nim dobra. Do radości z codzienności. Do wdzięczności, która połączona z miłością daje szansę na dostrzeżenie pełni kolorów- pomimo wszelkich…