-
Przepis na najlepszy bigos świąteczny!!!
Święta tuż, tuż. Dlatego bez zbędnego pisania podaję przepis: Poszatkuj wzrokiem plan i podział pracy. Przecież to do niczego nie potrzebne. Sprzątać można od rana do nocy, wszytko po trochu. Przygotuj świąteczny look. Obwieś dom kilometrami lampek, ustaw setki Mikołajów, bałwanów, reniferów, choinek. Spróbuj od dziś wykonać samodzielnie szydełkowe bombki na największe z drzewek. Dopraw mieszankę permanentnym zmęczeniem, złością, przepracowaniem, chaosem, szukaniem prezentów na ostatnią chwilę, poczuciem samotności. Powtarzaj i podgrzewaj wszystkie powyższe kroki aż do świąt, z Wigilią włącznie. Bigos gwarantowany!! Pamiętam naszych kilka większych i mniejszych przedświątecznych bigosów. I naprawdę nie chcę do tego wracać. W tym grudniu co chwila coś się wali i próbuje zniszczyć świąteczne plany.…
-
Pandemiczna rzeczywistość…
Jak pogodzić radość w sercu ze zbliżających się świąt i szarugę za oknem?? A da się, da się… Sytuacja na froncie uległa zmianie. Od wtorkowego wieczoru jesteśmy w szpitalu. Czekamy jeszcze na kilka wyników, świąteczne przygotowania leżą i kwiczą, podobnie jak jeszcze kilka przedświątecznych pomysłów, które w tym roku miały stać się faktem… Ale nie o tym chciałam Ci powiedzieć. Chciałam zachęcić Cię do tego, żeby codziennie podziękować za jedną dobrą rzecz, która Cię dziś spotkała. I żeby od dziś codziennie czegoś takiego szukać. Po tygodniu będzie ich już 7, po miesiącu 30, a po roku- przeszło 360. Trudności będą zawsze. Co nie zmienia faktu, że w rzeczywistości warto szukać…
-
Czas nigdy nie będzie idealny…
Miałam pisać dopiero w sobotę, ale jak zwykle przed życiowym ostrym zakrętem prędkość i czas przyspieszają jak wyścigowy bolid. Ale nie o tym dziś, nie na to czas… Plan na dziś runął jak domek z kart. Udało się załatwić kilka najpilniejszych spraw, marzyłam dziś już o choince, świątecznej oprawie parapetów i kuchni, na stole obok herbaty leży zaczęte świąteczne menu, prezenty już prawie popakowane (prawie, więc jeszcze nie wszystkie), najmłodsze zaczęło wysoko gorączkować. Wszystko, co było na dziś, stało się mniej ważne i posłusznie zeszło na drugi plan… Bo tak to ma działać. Jakoś tak naturalnie pomyślałam o ostatnich kilku miesiącach i o tym, jak wygląda realizowanie planów. Realizowanie to…
-
Podobno początki są najtrudniejsze ;)…
Dzień dobry na początek to chyba najlepszy początek naszej znajomości. Za oknem jeszcze ciemno, kalendarz powolnymi krokami przeciął początek grudnia i zmierza do świąt. Cały dom śpi. Bo kto zrywa się w niedzielę o 5 rano z łóżka, kiedy może pospać?? Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że co najmniej raz w tygodniu będziemy się tu spotykać. Chociażby po to, żeby wspólnie wypić herbatę, podzielić się refleksją, pomysłem na dobre wykorzystanie dziwnego czasu i hermetycznej, zimnej czasami rzeczywistości. Zapraszam Cię do niesamowitej podróży, jaką jest życie. Do szukania w nim dobra. Do radości z codzienności. Do wdzięczności, która połączona z miłością daje szansę na dostrzeżenie pełni kolorów- pomimo wszelkich…
-
Witaj, świecie!
Witamy w WordPressie. To jest twój pierwszy post. Edytuj go lub usuń, a następnie zacznij pisać!