Bez kategorii
-
Świąteczne radości, czyli jak oszczędzić czas i nie osiwieć ze złości…
Zegarek pokazuje 2 w nocy. Wszystkie szare komórki krzyczą, że to czas na sen… a i tak dziś to jakoś nie działa. Spróbuję zasnąć choć jeszcze na chwilkę, a rankiem zabieram Cię do kuchni… Ten rok jest dziwny dwojako- po pierwsze czas pędzi szybciej, po drugie planowanie rzeczy niezmiennych czasowo powoli przynosi dobre efekty… Pomimo tego, że jest koniec października i na horyzoncie powoli pojawia się listopad, więcej wspomnień i nostalgia, po cichu przygotowuję się już do Świąt Bożego Narodzenia. Plan jest taki, żeby w tym roku zrobić wcześniej wszystko, co tylko możliwe, a w grudniu dać sobie czas i przestrzeń do skupienia się na tym, co naprawdę ważne. W…
-
Jesienne refleksje, czyli jak chcieć od życia więcej…
Tegoroczny wrzesień u nas mógłby się nazywać „przeminęło z wiatrem”. Trochę się pochorowaliśmy, wszystkie plany wyjazdowe wzięły w łeb, o reszcie nawet nie wspomnę. I o ile początkowo nie było mi do śmiechu, o tyle część planów znalazła nowe miejsce, reszta trafiła do planera i czeka na realizację w bliżej nieokreślonej przyszłości. Nie wiem jak u Ciebie- dla mnie jesień jest chyba najlepszą porą roku. Szczególnie jej początki- kolorowe liście, kasztany, ciepłe jeszcze dnie, wieczorny koc, kubek gorącej herbaty z cytryną, dobra książka na którą masz czas i nie zasypiasz tuż po pierwszej stronie… Kuchnia pachnąca papryką, czosnkiem, grzybami zebranymi z lasu, dynią, jabłkami, cynamonem… Magia trochę blednie, gdy do…
-
Wrzesień zawsze pachnie pomidorami❤️…
Co roku ta sama historia. Wakacje, niby tak długie, skończyły się dziwnie szybko… Ranki i wieczory robią się chłodne, coraz częściej zamiast lemoniady w kubku pojawia się herbata… Wszystko jest na swoim miejscu. Czas przestawić się znów na inne tory. Wracam do tematu lunch boxów i posiłków do szkoły i pracy. Sprawa jest prosta- chodzi o to, żeby skomponować menu, które będzie szybkie, zdrowe i smaczne. W tym roku lista pomysłów powstała w moim planerze- zostanie z nami dłużej niż rok i będę ją uzupełniała na bieżąco nowymi przepisami. Plan jest prosty- brak jedzenia wracającego ze szkoły ( bo często po kilku godzinach w plecaku nie nadaje się do niczego),…
-
O planowaniu życia jak szczytu niemożliwego do zdobycia…
Za oknem jesień w środku lata. Gorąca herbata z miodem i książka to najlepszy początek dnia. Grafik na najbliższe dni pęka w szwach. Chwila relaksu wskazana jak nigdy… Obejrzałam ostatnimi czasy serial „The Good Doctor”. To historia mężczyzny z autyzmem, który zostaje rezydentem na oddziale chirurgii i próbuje tam odnaleźć się w środowisku lekarzy i pacjentów. O ile po kilku odcinkach wiadomo było, że przy prawie każdym zabiegu coś będzie nie tak, o tyle kreacja głównego bohatera zachwyca. Codziennie mechanicznie coś robimy- wstajemy, wykonujemy jakąś pracę, sprzątamy… Nie myśląc, że każda czynność to współdziałanie wielu kości, mięśni, pracy mózgu, organów… Jesteśmy fascynującym komputerem, który potrzebuje harmonii. Serial pokazuje człowieka o…
-
O wychodzeniu ze strefy komfortu… jak o rodzaju ekstremalnego sportu..
Cały dom jeszcze śpi. Ja wczoraj obiecywałam sobie, że dziś przez 8 nie otworzę oczu. W praktyce siedzę na balkonie, słucham śpiewu ptaków przetykanych dźwiękiem przejeżdżających samochodów. Ukratkiem spoglądam na cukinię, która zamienia się w prawdziwego giganta…i czekam na jej kwiaty. Pocieram liście pomidorów i wącham ich niesamowity zapach. Zachwycam się pierwszą czerwoną truskawką. Tak… znalazłam czas i przestrzeń relaksu na cały ciepły okres roku… Moja Gosia pomogła mi odkryć coś oczywistego, co powoli rewolucjonizuje moją codzienność. Planowanie jest efektywne, jeśli planuje się też odpoczynek. Albo jakiś stały czas dla siebie, który można zapełnić różnymi przyjemnymi zajęciami. W praktyce u mnie stały planowany chillout ogranicza się do jedynego popołudnia w…
-
Zaburzenia czasoprzestrzeni, czyli jeszcze wszystko się może zmienić …
Od dobrego tygodnia siedzę nad tekstem na bloga. Tak wiem- planowanie, konsekwencja, determinacja, szukanie inspiracji… Teoria jest, praktyka jak widać… Szkoda pisać… Z wielką radością ogarniam kawałek po kawałku balkon. Pierwsza truskawka nabiera rumieńców, cukinia codziennie jest większa i większa… Tyle w niej chęci wzrostu i życia, że zaczynam jej zazdrościć siły i efektów… Szczypiorek jutro rano zagości na kanapkach, kwiaty pięknie kwitną, pomidory wydają pierwsze owoce… Rytm dnia wyznacza mi teraz ranne podlewanie zieloności i wieczorne obserwacje ich wzrostu. Słyszałam, że to pierwsze objawy starości, ale kto by się tym przejmował… Nowy tydzień zaczynam od listy rzeczy do zrobienia na wczoraj. Poranną herbatę osłodzę myślą, że spisane rzeczy do…
-
Wszystko w swoim czasie, czyli nie zagram po tygodniu koncertu na basie…
Tytuł może Cię dziś ewidentnie wprowadzić w błąd… Nie wydłużyłam doby o kilka godzin i nie uczę się grać na basie. Nie zredukuję też snu do przysłowiowej drzemki… Za mną kilka dobrych dni, przede mną weekend… Aż nie wiem jak się cieszyć… Nie napiszę Ci, że moje zarządzenie kryzysem jest genialne i kryzys zniknął, a ja tą metodą pomogę całej ludzkości za bajońskie sumy… Nie tędy droga. Nie wiem na jak ostrym zakręcie życia się znajdujesz, widzę teraz, że każdy zakręt musi choć trochę złagodnieć. Nie ma sytuacji zupełnie bez wyjścia- często wyjście znajduje się poza strefą komfortu i ciężko jest się przełamać i spojrzeć szerzej. Początek weekendu witam z…
-
O wyborze i jego braku, czyli jak nie nosić japonek do kozaków…
Tak, tak wiem… z czapy ten tytuł, ale dziś tak właśnie ma być. Logika i poranki nie zawsze idą ze sobą w parze. Trzeba to uszanować. Widziałam ostatnio kilka filmów pokazujących porządkowanie lodówek. I o ile zainspirowało mnie to do przemyślenia co można zrobić, żeby przeorganizować trochę wnętrze mojej lodówki (nie za miliony), czym mam nadzieję podzielę się z Tobą w najbliższym czasie, o tyle zdziwiło mnie, że można zapełnić dwie półki lodówki słodkimi napojami w puszce, które naprawdę świetnie wyglądają, kolejną półkę przeznaczyć na słodycze i przekąski, nie zostawiając praktycznie miejsca na „zwykłe” dodatki typu ser, wędlina, serki śniadaniowe, warzywa… Coś, co normalnie jemy na śniadanie czy kolację… Wizualnie…
-
Święty czas, święty spokój…
Cisza o tej porze dnia to luksus… Cieszy więc podwójnie. Drugi dzień świąt niebezpiecznie zbliża się do południa, co oznacza, że skończy się szybciej niż by się chciało… Próbuję się nasycić ciszą na zapas, oddycham wolniej… Magia świąt w tym roku przypomina, że wolno i wolność mają ze sobą wiele wspólnego… Wiosna wszędzie zapuszcza swoje korzenie. Wszystkie zasiane przez nas rośliny powoli znajdują swoje miejsce- największą niewiadomą są w tej chwili cukinie. Niedawno dostały wielką donicę- zobaczymy, czy się w niej rozwiną. Słoneczniki ozdobne wypuszczają liście i łakną słońca. Pomidorki jeszcze malutkie- tym nie śpieszy się jakoś szczególnie- pogoda na dworze jeszcze zmienna, po co marznąć. Jedyną porażką okazały się…
-
Niektórzy ludzie jeszcze gotują…
Obudziłam się dziś z myślą, że muszę coś napisać. Złożyć kilka słów, sklecić kilka zdań… Uznaję, że to dobry symptom, że coś wreszcie wraca do normy, że znów będę mogła powiedzieć, że nie rysuję, ale potrafię trochę malować słowem… Jeśli tak rzeczywiście jest, to jeden z najpiękniejszych poranków dla mnie od dłuższego czasu… Przez ostatnie dni razem z całym światem wstrzymaliśmy oddech. Wojna na Ukrainie może nie jest wielkim zaskoczeniem patrząc na działania, które miały tam miejsce od dłuższego czasu, jest jednak powodem do ogromnego smutku. I dla mnie niestety potwierdzeniem, że historia zatacza swoje kręgi, świat się zmienia, robi się nowoczesny…a ludzie są tacy sami- rządzą nimi te same…