Bez kategorii

  • Bez kategorii

    Zaburzenia czasoprzestrzeni, czyli jeszcze wszystko się może zmienić …

    Od dobrego tygodnia siedzę nad tekstem na bloga. Tak wiem- planowanie, konsekwencja, determinacja, szukanie inspiracji… Teoria jest, praktyka jak widać… Szkoda pisać… Z wielką radością ogarniam kawałek po kawałku balkon. Pierwsza truskawka nabiera rumieńców, cukinia codziennie jest większa i większa… Tyle w niej chęci wzrostu i życia, że zaczynam jej zazdrościć siły i efektów… Szczypiorek jutro rano zagości na kanapkach, kwiaty pięknie kwitną, pomidory wydają pierwsze owoce… Rytm dnia wyznacza mi teraz ranne podlewanie zieloności i wieczorne obserwacje ich wzrostu. Słyszałam, że to pierwsze objawy starości, ale kto by się tym przejmował… Nowy tydzień zaczynam od listy rzeczy do zrobienia na wczoraj. Poranną herbatę osłodzę myślą, że spisane rzeczy do…

  • Bez kategorii

    Wszystko w swoim czasie, czyli nie zagram po tygodniu koncertu na basie…

    Tytuł może Cię dziś ewidentnie wprowadzić w błąd… Nie wydłużyłam doby o kilka godzin i nie uczę się grać na basie. Nie zredukuję też snu do przysłowiowej drzemki… Za mną kilka dobrych dni, przede mną weekend… Aż nie wiem jak się cieszyć… Nie napiszę Ci, że moje zarządzenie kryzysem jest genialne i kryzys zniknął, a ja tą metodą pomogę całej ludzkości za bajońskie sumy… Nie tędy droga. Nie wiem na jak ostrym zakręcie życia się znajdujesz, widzę teraz, że każdy zakręt musi choć trochę złagodnieć. Nie ma sytuacji zupełnie bez wyjścia- często wyjście znajduje się poza strefą komfortu i ciężko jest się przełamać i spojrzeć szerzej. Początek weekendu witam z…

  • Bez kategorii

    O wyborze i jego braku, czyli jak nie nosić japonek do kozaków…

    Tak, tak wiem… z czapy ten tytuł, ale dziś tak właśnie ma być. Logika i poranki nie zawsze idą ze sobą w parze. Trzeba to uszanować. Widziałam ostatnio kilka filmów pokazujących porządkowanie lodówek. I o ile zainspirowało mnie to do przemyślenia co można zrobić, żeby przeorganizować trochę wnętrze mojej lodówki (nie za miliony), czym mam nadzieję podzielę się z Tobą w najbliższym czasie, o tyle zdziwiło mnie, że można zapełnić dwie półki lodówki słodkimi napojami w puszce, które naprawdę świetnie wyglądają, kolejną półkę przeznaczyć na słodycze i przekąski, nie zostawiając praktycznie miejsca na „zwykłe” dodatki typu ser, wędlina, serki śniadaniowe, warzywa… Coś, co normalnie jemy na śniadanie czy kolację… Wizualnie…

  • Bez kategorii

    Święty czas, święty spokój…

    Cisza o tej porze dnia to luksus… Cieszy więc podwójnie. Drugi dzień świąt niebezpiecznie zbliża się do południa, co oznacza, że skończy się szybciej niż by się chciało… Próbuję się nasycić ciszą na zapas, oddycham wolniej… Magia świąt w tym roku przypomina, że wolno i wolność mają ze sobą wiele wspólnego… Wiosna wszędzie zapuszcza swoje korzenie. Wszystkie zasiane przez nas rośliny powoli znajdują swoje miejsce- największą niewiadomą są w tej chwili cukinie. Niedawno dostały wielką donicę- zobaczymy, czy się w niej rozwiną. Słoneczniki ozdobne wypuszczają liście i łakną słońca. Pomidorki jeszcze malutkie- tym nie śpieszy się jakoś szczególnie- pogoda na dworze jeszcze zmienna, po co marznąć. Jedyną porażką okazały się…

  • Bez kategorii

    Niektórzy ludzie jeszcze gotują…

    Obudziłam się dziś z myślą, że muszę coś napisać. Złożyć kilka słów, sklecić kilka zdań… Uznaję, że to dobry symptom, że coś wreszcie wraca do normy, że znów będę mogła powiedzieć, że nie rysuję, ale potrafię trochę malować słowem… Jeśli tak rzeczywiście jest, to jeden z najpiękniejszych poranków dla mnie od dłuższego czasu… Przez ostatnie dni razem z całym światem wstrzymaliśmy oddech. Wojna na Ukrainie może nie jest wielkim zaskoczeniem patrząc na działania, które miały tam miejsce od dłuższego czasu, jest jednak powodem do ogromnego smutku. I dla mnie niestety potwierdzeniem, że historia zatacza swoje kręgi, świat się zmienia, robi się nowoczesny…a ludzie są tacy sami- rządzą nimi te same…

  • Bez kategorii

    Są jeszcze ludzie, którzy gotują…

    To jedno z najgenialniejszych zdań, jakie ostatnio usłyszałam. Zapadło mi w głowę i serce naprawdę mocno… Mój poziom zmęczenia osiągnął życiowe apogeum. Nigdy nie byłam tak padnięta jak przez ostatni tydzień. A co za tym idzie- wszystko siadło. Wiesz jak to jest- jak brakuje Ci zwykłego życiowego optymizmu, świat traci swoje kolory. I u mnie tak to wygląda. Pomyślałam więc, że jeśli na tę chwilę nie potrafię odzyskać jego barw, zadowolę się może zapachem… Tak wiem- dziwne i może niedorzeczne, ale życie jest sztuką kompromisu. Nie zawsze od ręki dostępne jest to, czego potrzebujesz. Nawet wtedy, gdy jest Ci to potrzebne do życia jak powietrze. Powoli wracam do czytania. Nie…

  • Bez kategorii

    Nowy rok, nowy krok…

    Spotykamy się w nowym roku. Połowa stycznia za nami. Jak się mają Twoje noworoczne postanowienia? Tak, dziś zaczynamy niedzielę po bandzie… Pierwsza próba zrobienia ramenu w wersji vege nieudana. To nie było coś, co zachwycało. I choć czuję jakiś niedosyt- wrócę do próby za jakiś czas. Najpierw poczytam trochę i spróbuję zmodyfikować przepis. A może znajdę ciekawszą inspirację? Z nowości- znalazłam kanał na youtube, gdzie kobieta przygotowuje dla swojego męża bento boxy do pracy. Takich inspiracji jest mnóstwo, a to naprawdę fajna sprawa. W tamtym tygodniu przetestowaliśmy z dziećmi robienie boxa dzień wcześniej wieczorem, uwzględniając, że nie schowamy w nim to, co bez problemu może przechować się przez noc w…

  • Bez kategorii

    Kiedy nie chce się zupełnie nic…

    Początek roku i paskudna szarość za oknem to kiepskie połączenie. Czuję niemalże zwalniającą pracę moich komórek nerwowych…. I jakby na to nie patrzeć styczeń wkradł się do kalendarza. W tym roku wyjątkowo styczeń jest mega wymagający- dużo czasu spędzę za kółkiem, na szaleństwo lub spontan nie zostaje za dużo czasu. Plan na styczeń jest dość oczywisty- nie dać się zniechęceniu i sprawić, by kuchnia pachniała Azją… O ile to pierwsze to walka niemal nieustanna, to drugie… Jesteśmy po degustacji kurczaka w sosie pomarańczowym. Smak ciekawy, zupełnie inny od tego, co znam. Nie zawrócił mi w głowie doszczętnie, ale co jakiś czas będę do niego wracać. Orientalny kurczak w sosie pomarańczowym…

  • Bez kategorii

    W tym roku nie dostałam rózgi, a całe drzewo…

    Obiecałam sobie, że dziś wcześniej położę się spać. Siedzę przed komputerem, mam wrażenie, że wszystkie książki na półce przyzywają mnie jak syreny, na stole leży terminarz na przyszły rok i już widzę, że styczeń nie będzie należał do najspokojniejszych. Starzeję się chyba za szybko. Powoli robię sobie listę zadań na przyszły rok i tym razem jej liczebność ograniczam do 12. Pod ręką będę miała listę rezerwową, ale nie zarzucę się milionem nierealnych marzeń i nie zafunduję sobie kaca moralnego za rok, kiedy okaże się, że lista ma się świetnie i prawie nic z niej nie mogę wykreślić. Ograniczam się do tego co niezbędne, bez czego nie będę mogła zrobić chociaż…

  • Bez kategorii

    Dla nieobecnych…

    Wybacz ciszę i brak świątecznych życzeń, ale w tym roku naprawdę odpuściłam sobie dużo przed świętami. Potrzebowałam wyłączyć się, zastanowić jak przeżyć święta, które były zwyczajnie trudne. I udało się- święta się kończą, ja mam się nie najgorzej. Dzieciaki zmywają ostatnie świąteczne talerze, choinka stoi cicho w kącie i rozjaśnia nieśmiało cały pokój, kubek z herbatą nie czuje magii świąt i nie napełni się sam… A szkoda… Dla wielu moich przyjaciół i bliskich te święta były trudne z różnych powodów. Nie zawsze karton łańcuchów i kolorowych lampek potrafi zakryć smutki i tragedie, które za nic mają święta. Nie zawsze świąteczne potrawy łagodzą gorzki smak codzienności- i przyznam Ci się, że…