-
Nie zawsze zdobywamy to, czego chcemy… próbując zdobywamy to, czego potrzebujemy…
Chodzę z tym zdaniem od kilku dni pomiędzy inhalatorem, zapasem chusteczek do nosa i nową kolekcją leków. Takie trochę haute couture, bo wszystko pełne kolorów, wyselekcjonowane, tylko smaku brak. Piękna odcień czerwieni mojego nosa może spokojnie zastąpić ognistą pomadkę na ustach, dzień zaczynam zieloną herbatą z lawendą, zachwycona śpiewem ptaków i zefirkiem wpadającym przez uchylone okno. Czasami 5 gwiazdek to naprawdę za mało, żeby ocenić życie ;).. Kilka dni temu zdecydowałam się kupić bieżnię do domu. Małą. Do chodzenia. Zwykłą. Na próbę. Zerkam na nią kątem oka, czekam, aż dojdę do siebie i będę mogła ją wypróbować. Od kilku miesięcy myślałam nad wyjściem na siłownię, planowałam spacery- prawda jest taka,…
-
Wielkanoc…
Czekam na wschód słońca. Wyprzedziłam dziś już budzik (poranny sprint mam więc już za sobą), zaparzyłam herbatę w moim ulubionym kubku, spokojnie czekam, aż pierwsze promienie słońca rozjaśnią dzień. Świąteczny, wolny, wyjątkowy… Siedzę sama ze sobą. Ulica co jakiś czas pulsuje krokiem pojedynczych osób idących do kościoła. W blokach rozświetlają się coraz to nowe okna. Budzi się życie ospale, a może tylko przeciąga przed kolejną drzemką… To świetny czas na życzenia. Niech Wielkanoc będzie dla Ciebie obietnicą- że po każdym sztormie wyjdzie słońce, po każdej nocy nastanie dzień. Że to, co ważne, nigdy nie umiera. Niech to będzie czas pełen nadziei i zaufania. Bo wszystko, co najlepsze, jeszcze przed nami.…