Wielkanoc…
Czekam na wschód słońca. Wyprzedziłam dziś już budzik (poranny sprint mam więc już za sobą), zaparzyłam herbatę w moim ulubionym kubku, spokojnie czekam, aż pierwsze promienie słońca rozjaśnią dzień. Świąteczny, wolny, wyjątkowy…
Siedzę sama ze sobą. Ulica co jakiś czas pulsuje krokiem pojedynczych osób idących do kościoła. W blokach rozświetlają się coraz to nowe okna. Budzi się życie ospale, a może tylko przeciąga przed kolejną drzemką…
To świetny czas na życzenia. Niech Wielkanoc będzie dla Ciebie obietnicą- że po każdym sztormie wyjdzie słońce, po każdej nocy nastanie dzień. Że to, co ważne, nigdy nie umiera. Niech to będzie czas pełen nadziei i zaufania. Bo wszystko, co najlepsze, jeszcze przed nami.
Cokolwiek więcej bym nie napisała- nic to nie da. Dziś trzeba żyć i cieszyć się życiem, prostym, zwykłym, wyjątkowym. Dobrej mocy na ten czas dla Was i waszych bliskich.
Zarażliwiedobra.
