Bez kategorii

Życie będzie zaskakiwać Cię nieustannie…

Dziś pozdrowienia przesyłam Wam z oddziału dziecięcego. Na kilka dni wypadliśmy z codziennych obowiązków, jutro powinni nas wypisać – więc nie ma dramatu. Tęsknię już za swoim kubkiem, herbatą i porannym balkonowaniem. A z drugiej strony cieszę się, że za dwa dni znów zacznę dzień tak jak lubię…

O ile upałów nie znoszę, o tyle lipiec to czas przygotowywania przetworów. Jeśli zamkniesz w słoiku trochę słońca i darów natury, nie straszna Ci będzie żadna jesienna plucha. Kiszone ogórki to nasz must have. Wróciliśmy też do robienia pomidorów – do tej pory zrobiliśmy kilka słoików klasycznych pomidorów gotowanych i kilka słoików, do których bazą były pomidory pieczone w piekarniku z czosnkiem i ziołami. Te pieczone… To odkrycie tego roku. Mają inny smak, bardziej zwartą konsystencję i pachną szczęściem. A chwila, kiedy w jesienny dzień otwierasz słoik i wracają do Ciebie najpiękniejsze zapachy lata…. Bezcenna…

W najbliższym tygodniu w planach dni dżemu 🙂. Klasyczny wiśniowy, brzoskwiniowy z nutą mięty ( to nowość w tym roku, ale sama kompozycja pobudza zmysły 🙂) i porzeczkowy, bo to już tradycja. Czy coś więcej? Nie mam pojęcia. Kilka słoików każdego rodzaju będzie fajnym dopełnieniem spiżarni.

W wolnych chwilach szukam nowych smaków i pomysłów. Może w tym roku zrobimy trochę ogórków w musztardzie?? A może sok wiśniowy będzie fajnym pomysłem?

Dziś tylko tyle. Wszystkie słoiki, smaki i aromaty muszą zaczekać na nas do poniedziałku. Dobrej mocy na dziś. Za tydzień wracam w lepszych (mam nadzieję) okolicznościach przyrody 🙂.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *