NOWY ROK, NOWA JA ???
Jak wygląda Twoje sylwestrowe szaleństwo?? Jak będziesz witać Nowy Rok?? Czy będziesz tęsknić za starym??
U nas w tym roku cicho. Na ten wyjątkowy czas wybrałam swoją najlepszą, najwygodniejszą piżamę, owinęłam się mięciutkim kocem od Mikołaja. Taka stylizacja w tym roku pasuje mi najbardziej na świecie !!!
Ale nie tym chciałam się z Tobą podzielić. Od kilku tygodni po głowie chodziły mi coroczne myśli pod tytułem „postanowienia noworoczne”. Bo kto ich nie robi? Seria genialnych marzeń, pomysłów, planów, które najczęściej po dwóch do pięciu tygodni po 1 stycznia zostają wielkim wyrzutem sumienia, przeświadczeniem, że znów się nie udało, aż wreszcie dochodzi do takiego czasu, że już nic sobie nie obiecujesz, bo nie masz siły, ochoty, determinacji…
Znam temat doskonale. I co roku łapałam się na tym, że albo lista, którą sobie zrobiłam była tak ambitna, że musiałabym zrezygnować ze snu, żeby jakkolwiek zrealizować chociaż jej część, albo zapominałam o niej i przypominałam sobie o jej istnieniu gdzieś w okolicy następnych noworocznych pomysłów. Każde rozwiązanie zostawiało jakiś taki smutek i niespełnienie.
W tym roku jest trochę inaczej. Pomysły na nowe zmiany i małe rewolucje w moim życiu, myśleniu i naszej rodzinnej codzienności powstały już w listopadzie. Kto powiedział, że postanowienia na dobrą zmianę muszą się łączyć z Nowym Rokiem?? W tej chwili spora część założeń jest w fazie testów, wszystkie nowe pomysły trafiają na listę rezerwową, a lista główna jest podzielona na rzeczy, które są MOŻLIWE I REALNE do zrobienia oraz takie, którymi możemy się zająć, jeśli okaże się, że plan został wykonany przed czasem, a nie chcemy osiadać na laurach.
Ustaliliśmy też, że jeśli uda się zrealizować założenia, w czerwcu czeka nas wybrana przez nas nagroda. Życie warto celebrować, a po kilku miesiącach pracy świadomość, że zrobiliśmy kilka kroków do przodu jako ludzie, rodzice, małżonkowie, rodzina- taki bonus będzie cieszył podwójnie.
Dziś bardzo ogólnie. Za kilka dni napiszę coś więcej. Życzę Ci, żeby ten Nowy Rok miał w sobie więcej normalności. Cierpliwości do tego, co dziwne, a na co nie masz wpływu. Miłości, żeby dodawała skrzydeł i pozwalała szukać dobra. Wiary w to, że nie ma niemożliwego. Tyle możliwości przed nami :)….