Bez kategorii

  • Bez kategorii

    Flylady, słoiki i życie w kuchennym zachwycie…

    Są w życiu pewne prawa- jeśli dziecko obudzi mnie o nieprzyzwoicie wczesnej godzinie bez wyraźnego powodu, w ramach zadośćuczynienia parzy mi poranną herbatę. I z tego przywileju dziś korzystam 🙂. Flylady powoli zagnieżdża się w moim domu. W ciągu następnego tygodnia nie wprowadzam nowych kroków- zostaję jeszcze tydzień z tym, co już działa. Przyszły tydzień będzie u nas pracowity, a ja chcę się cieszyć zmianą, nie dopychać nogą kolejne obowiązki, choćby najmniejsze. W ramach wyzwania: -kupiłam 3 fartuchy kuchenne do gotowania (to uchroni ubrania dzieci od części trudnych plam, o mnie samej nie wspomnę), -robię w kuchni miejsce na talerze i sztućce do codziennego użytku (takie miejsce było i wcześniej-…

  • Bez kategorii

    Po dniu, w którym niczego nie mogę być pewna wiem, że kiedy połączę mąkę, drożdże, masło i mleko powstanie masa pachnąca dzieciństwem… O wszystkim po kawałku…

    Wstałam z myślą, że mam już dosyć ostatnich niespodzianek i zwrotów akcji. Dziś poranna herbata na balkonie, dobra książka, długi spacer i jeśli pogoda dopisze- rodzinne wyjście na jagody. Brzmi jak wygrana w totka… Zaszalałam… Pierwszy raz od tygodni upiekłam ciasto drożdżowe i biały chleb. Te i inne smakołyki były dodatkiem do wzruszającej uroczystości mamy mojej Gosi, na którą zostaliśmy zaproszeni. Dzięki temu piątek zamienił się w święto. A my spędziliśmy ten dzień uroczyście, radośnie i smacznie. I sam etap pracy z drożdżami… No uwielbiam… Taka sensoryka dla dorosłych. Bierzesz do ręki kostkę drożdży i wiesz, że jak rozpuścisz ją w ciepłym mleku z dodatkiem cukru, mąki i kilku innych…

  • Bez kategorii

    Życie będzie zaskakiwać Cię nieustannie…

    Dziś pozdrowienia przesyłam Wam z oddziału dziecięcego. Na kilka dni wypadliśmy z codziennych obowiązków, jutro powinni nas wypisać – więc nie ma dramatu. Tęsknię już za swoim kubkiem, herbatą i porannym balkonowaniem. A z drugiej strony cieszę się, że za dwa dni znów zacznę dzień tak jak lubię… O ile upałów nie znoszę, o tyle lipiec to czas przygotowywania przetworów. Jeśli zamkniesz w słoiku trochę słońca i darów natury, nie straszna Ci będzie żadna jesienna plucha. Kiszone ogórki to nasz must have. Wróciliśmy też do robienia pomidorów – do tej pory zrobiliśmy kilka słoików klasycznych pomidorów gotowanych i kilka słoików, do których bazą były pomidory pieczone w piekarniku z czosnkiem…

  • Bez kategorii

    Gdy róg obfitości jest poza zasięgiem, sprawdzi Ci się koszyk z dobrym osprzętem ( i trochę innych ciekawostek)…

    Lipiec za chwilkę zostanie tylko wspomnieniem. Mam wrażenie, że czas nie płynie, a pędzi. Siedzę na balkonie, popijam wodę z mrożonymi owocami, cieszę się chwilką spokoju… Zegarek i telefon leżą gdzieś… Zatrzymuję się choć na krótką chwilkę… Ale nie odbieraj tego jak marudzenie czy oznaki przedwczesnej jesiennej melancholii. To jeszcze nie ten moment. Kilka ostatnich dni myślałam jak ogarnąć poranki. Bo to najlepszy ( i często jedyny) czas, który mogę zapełnić czymś dla mnie. W zasięgu ręki pojawił się koszyk wypełniony tym, co lubię. Czytane obecnie książki, fiszki z włoskim, szydełko, planer na zapisywanie tego, co ważne, słuchawki i strój do porannych ćwiczeń. Ostatnim dodatkiem jest butelka wody. I jeszcze…

  • Bez kategorii

    Idealne nie istnieje- kiedy w to wierzysz – zaczniesz żyć lepiej…

    Miałam wielką przyjemność spędzić ostatnie dwa tygodnie wśród niesamowitych ludzi. I czuję, że muszę się z Tobą podzielić tym doświadczeniem… Co jakiś czas wyjeżdżam z moim synem na turnusy rehabilitacyjne. I choć nigdy o tym nie pisałam – po otwarciu oczu wiedziałam co chcę Ci dziś powiedzieć. Niepełnosprawność niesie ze sobą różne ograniczenia. Przyciąga wzrok, czasami kradnie anonimowość, w wielu aspektach minimalizuje korzystanie z „normalnego” życia. Nie jest wyborem. Nie da się z niej wyleczyć nawet po wizycie u najlepszego specjalisty. I uśmiecham się czasami, bo samo słowo niepełnosprawność wiąże się z jakimś brakiem, ubytkiem szeroko rozumianej sprawności… A bardzo często oznacza ciężką, regularną rehabilitację i poszukiwanie w ciemno metodą…

  • Bez kategorii

    Wakacyjne plany nie do zmiany…

    Pierwszy weekend wakacji zaczął się z wielkim przytupem. Ulewa, która przemoczyła nas do suchej nitki, pociąg, który nie dojechał, szybka zmiana planów i podróż na pociąg z naszym specjalnym gościem… Tą historię będziemy opowiadać naszym wnukom… Jedyna wakacyjna presja, którą dopuściłam w tym roku do głosu, przypomina mi, żebyśmy mieli co wspominać i oglądać jesienią. Nie mamy długich, dalekich rodzinnych planów wyjazdowych. Od kilku dni szukam lokalnych atrakcji i zabytków, jednego albo dwóch muzeów, które moglibyśmy zobaczyć przy okazji załatwiania spraw trochę dalej. Okrasimy to rodzinnymi piknikami, spacerami, wspólnym drukowaniem najlepszych wakacyjnych zdjęć. Niby nic, a tak naprawdę wszystko. Wyciśniemy z tego mnóstwo rozmów, radości, wspólnego planowania, gotowania i poznawania…

  • Bez kategorii

    Minimalizm, poszukiwanie siebie i mrożenie są dziś w cenie …

    Buongiorno tutti!! Trochę zachrypnięta, z zatkanym i czerwonym nosem … ale jestem. Weekendowe plany odłożyły się na nieco później, herbata z miodem i cytryną pachnie pięknie, drugie opakowanie chusteczek leży pod ręką… jest tak jakby luksusowo… Ale nie ma co narzekać, kiedy przed nami cały dzień !!! Kuchnia z wielką zamrażarką to dla mnie zupełnie nowa jakość… Powoli zapełniam ją domowymi daniami obiadowymi (w menu już kartoflak, fasolka po bretońsku, krokiety z pieczarkami i serem, ziemniaki z przyprawami w zamyśle do zapieczenia) i mrożonymi owocami ( furorę robią u nas mrożone winogrona bezpestkowe- dzieciaki jedzą je jak lody lub dorzucają do wody z miodem i miętą). Udało mi się przygotować…

  • Bez kategorii

    Mam tę moc, mam tę moc… zmrożę gotowania noc…

    Mówi się, że kiedy kobieta obcina włosy- zamierza diametralnie zmienić swoje życie. A co kiedy chce kupić zamrażarkę?? Długi weekend mija zdecydowanie za szybko. Ale kilka wolniejszych dni to doskonały czas na przemyślenia i mikro zmiany… Czas spędzony poza domem z bliskimi cieszy zawsze. A w przerywnikach znalazłam kilka youtuberek, które przygotowują mrożone posiłki dla swoich rodzin. W skali makro. I pomysł mnie kupił. Mrożę posiłki już od jakiegoś czasu, ale wizja dodatkowego miejsca na kilkanaście gotowych, domowych posiłków od ręki naprawdę do mnie przemawia. Szczególnie wtedy, kiedy grafik przez kilka dni z rzędu pęka w szwach- nie oszukujmy się, czasami i tak bywa. Albo kiedy zamiast tańczyć w kuchni…

  • Bez kategorii

    Twoja prędkość nie ma znaczenia… krok do przodu to krok do przodu…

    Kilka tygodni temu (wbrew zdrowemu rozsądkowi, bo przecież ciągle brakuje czasu) aplikowałam w Santander Open Academy w programie nauki języków obcych. Tak naprawdę bez większego przekonania i wiary w to, że się dostanę. Jakie było moje zdziwienie, kiedy kilka dni temu dostałam maila… Niebawem zaczynam naukę włoskiego online. To było i jest moim marzeniem od lat… A przy okazji zaczęłam się zastanawiać… Niesamowite jak jedna zakorzeniona w codzienności zmiana pociąga za sobą kolejne. Śmieję się, że mogłabym być córką burzy- szybko zapalam się na jakiś pomysł i chciałabym zobaczyć rezultaty już, no ewentualnie za pięć minut. Chociaż ostatnio to silnie we mnie pracuje i się zmienia… Ale nie o tym……

  • Bez kategorii

    Czym jest życie, jeśli nie można namieszać w przyszłości ??

    Jeśli mieszanie w garach jest mieszaniem w przyszłości… Czeka nas długie i smaczne życie… Ostatnie dni były pełne wrażeń i zmian- krótka hospitalizacja z najmłodszym synem, festiwal książki, dieta ciąg dalszy, bardzo ciekawe rozmowy z emerytowanym kucharzem okrętowym, mnóstwo dobrych treści i tematów do przemyślenia… A to dopiero wierzchołek góry lodowej… Męskie śniadanie mistrzów z małym przymrużeniem oka… to dobry sposób, żeby szybko zrobić coś innego. A przy okazji błysnąć któregoś ranka tak bez zapowiedzi… A może to nowy sposób na graficzne ukazanie procesu wytapiania się tłuszczu na diecie??? Tak, zaraz dostanę w głowę…😂😂 I o ile zdjęcie powyżej nie zachwyca mnie jakoś szczególnie (nie jestem wielkim mięsożercą z zamiłowania),…