• Bez kategorii

    Czy już pora (roz) kwitnąć??

    Niedziela minęła szybciej niż zwykle. A może to po prostu PESEL zmienia mój sposób życia i postrzegania czasu? Wczoraj na Podlasiu patrzyłam na padający wokoło śnieg i zastanawiałam się czy coś mi umknęło?? Luty ma w moim sercu i głowie szczególne miejsce od kilku lat. Czekam już wtedy na pierwsze oznaki wiosny, więcej słońca, powrót energii do życia… i póki co zawsze jakoś je znajduję. To też czas na planowanie balkonowych roślin, robienie rozsiewów, pilnowanie samej siebie, żeby nie wysiać za wcześnie… A przy tym doskonały czas i miejsce na relaks, radość ze wzrostu kwiatów i ziół, a co najważniejsze – pięknie pachnący azyl w zasięgu ręki o każdej porze…

  • Bez kategorii

    Kiedy jedynym sposobem na odmrożenie sobie nosa jest trzymanie go przy zamrażalniku, czyli o śniadaniach na wynos i kilku innych rzeczach…

    Nie skarżę się oczywiście na dłuższy dzień. Za oknem jak w życiu- czasem słońce, czasem śnieg. Nowa herbata już prawie pachnie w starym kubku (szukałam, szukałam, ale nie znalazłam nic, co naprawdę chciałabym zabrać ze sobą do domu- objawy snobizmu czy kryzys wieku średniego???). Tydzień znów w chwilkę zamienił się we wspomnienie, jednak wspomnienie ciepłe i smaczne… Drugi semestr już się zaczął, najwyższy czas więc na „nie mam co wziąć do jedzenia do szkoły” i „nie chcę kanapek”. Ulubione wyzwanie matek polek w całym kraju. Zapewne… Żeby nie dorzucać sobie pracy rano, a młodzież wychodziła z czymś, co zjedzą- od wczoraj panuje u nas akcja pieczenia i mrożenia. Porcja pasztecików…

  • Bez kategorii

    Blog pisze się po to, by uciec przed tym, co robi się cały dzień…

    Od rana próbuję skończyć wpis… Przysiadam do niego któryś raz, co chwila coś wymyka się spod kontroli, niszczy dzisiejszy plan, burzy porządek rzeczy… Nawet kubek z melisą nie pomaga… Ale bez paniki. Dzień już się kończy, kolejny tydzień wypełnia się milionem życiowych pasji przeciętnej pani domu ( pranie, mycie okien, rozpakowywanie zapakowanych przed chwilą kartonów, bo ich zawartość od jutra musi wrócić już na miejsce)… Obowiązków nie brakuje nigdy, pora znaleźć czas na przyjemności ( żeby nie zwariować). Jakby nie patrzeć – wiosna zbliża się wielkimi krokami. I jeśli nawet jeszcze kilka razy za oknem zapanuje biel, to i tak dłuższe i jaśniejsze dni są już zauważalne. W następnym tygodniu…

  • Bez kategorii

    Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko (A. Einstein).

    Kiedy po dwóch tygodniach wracasz do domu i od rana stoisz w kuchni w garach, a potem uświadamiasz sobie, że jest już ciemno, a wpis sam się nie zrobi… Ferie zimowe minęły w tym roku zaskakująco szybko. Na jutrzejszy ranek przygotowałam swój ulubiony kubek, nową herbatę do spróbowania i książkę, którą albo się kocha albo nienawidzi. Nie wiem jeszcze w której frakcji wyląduję… Do tego koc, piżama, chwilka ciszy, piękny wschód słońca… Czujesz piękno tej sytuacji?? Konsekwencją ferii i ludzi, z którymi je spędziliśmy (drogie Panie pozdrawiam najserdeczniej z prowincji 🙂 ) jest tytułowy cytat i codzienna krótka refleksja- za co dziś mogę być wdzięczna, czy istnieje coś, za co…

  • Bez kategorii

    Kiedy odetchniesz głębiej, życie staje się piękne…

    Niby niedziela, melisa paruje z kubka, za oknem biało, a zdania nie chcą się kleić. W przeciwieństwie do śniegu za oknem. Na bałwana za wcześnie, na pisanie chyba nigdy… Jak Twoje noworoczne postanowienia?? Przyznam Ci się, że moje mają się nieźle i kiedy tak na nie patrzę- mam wrażenie, że mnie nie przerastają. Co więcej nawet je lubię ( co nie znaczy, że są łatwe i bez większych problemów do końca roku je zrealizuję). To dobry czas, żeby przypomnieć sobie o swoich marzeniach do zrealizowania i je zweryfikować- jeśli poza zapisaniem ich nic nie poszło do przodu- może warto zmniejszyć ich ilość, skupić się na jednym najważniejszym celu lub zwyczajnie…

  • Bez kategorii

    O czytaniu w windzie, czyli czy można i trzeba czytać szybciej…

    Około rok temu dołączyłam do internetowego wyzwania czytelniczego. Prosta sprawa- deklaruję ilość książek, które przeczytam w ciągu roku… i zaczynam czytać. Na stronie wyzwania zapisuję postępy, mogę szukać inspiracji wśród innych czytelników, oceniać przeczytane książki i sprawdzać oceny tych, po które chcę sięgnąć. Proste. I dziś chcę Ci powiedzieć, że naprawdę warto… Zapisując się do wyzwania nie bardzo wierzyłam, że uda mi się je skończyć- bo to nie pierwsza taka moja próba. Nie do końca wierzyłam, że to jest wykonalne (bo wcześniejsze zakończyły się porażką, a często do rąk dziwnym trafem wpadają mi ponad 500- stronnicowe książki). Co zmieniło się w ciągu tego roku? Pierwszy raz w życiu wysłuchałam audiobooka…

  • Bez kategorii

    Pewnym krokiem w Nowy Rok…

    Witaj w Nowym Roku. Życzę Ci, żeby to był dla Ciebie czas pełen życzliwych ludzi, dobrych decyzji, poznawania siebie i świata. Perspektywa przeszło 360 dni napawa nadzieją, że za rok o tej samej porze życie będzie bogatsze o nowe doświadczenia, spełnione marzenia, przezwyciężone przeszkody… Trochę inaczej podeszłam do tematu noworocznych postanowień. Nowy rok, nowy start… to podobno idealny czas, żeby zabrać się za realizację marzeń. U mnie często takie plany kończyły się wielkim zawodem, kiedy słomiany zapał się wypalał. Bo pomysłów było mnóstwo… a do niczego to nie prowadziło. Patrząc na to z perspektywy czasu widzę, co robiłam nie tak i warto o tym tu napisać. Magiczna zmiana daty w…

  • Bez kategorii

    Narodzić się na nowo w święta…

    Dziś wigilia, czas w którym nawet zwierzęta podobno mówią ludzkim głosem. Czas przerwać blogową ciszę i wrócić do pisania nieprzyzwoicie wczesnymi rankami z herbatą w ręku. Tęskniłam… Przede wszystkim chciałam złożyć Wam życzenia. Niech to będzie dla Was czas niezwykły, pełen miłości, bliskości, radości. Niech Wasz dom pachnie rybą, glutenem i szczęściem. Niech na nowo narodzi się w Was apetyt do dobrego życia i cieszenia się każdym drobiazgiem❤️. Dziś robimy ciasto balowe, carpaccio z buraka ( który został po gotowaniu barszczu) i to by było na tyle- resztę przygotowaliśmy wcześniej. Świąteczne kubki na wieczór z kakao pitym pod choinką gotowe. Prezenty czekają na swoim miejscu. To będzie dzień, w którym…

  • Bez kategorii

    #5 Rolki, kulki i płatki…

    Ciężko mi znaleźć wspólny mianownik do ostatniego tygodnia. Więc zaczynam bez dłuższego wstępu… Od dłuższego czasu szukam idealnego przepisu na domowe pyzy ( i odmiany ziemniaków, która najlepiej się do tego nada). Domownikom smakowały bardzo, ja mam jeszcze kilka ale ( ciasto było trochę za lepiące pomimo sporej ilości mąki). Do tematu wrócę prawnie za jakieś dwa, trzy tygodnie i zmierzę się z nim z nowymi chęciami. Do łask wróciły u nas też owsiane kulki pełne orzechów, żurawiny i masła orzechowego. Doskonały dodatek do szkolnych posiłków, przekąska na dłuższe wycieczki…albo coś słodkiego do wieczornej kawy czy herbaty. Banalnie proste w przygotowaniu- wystarczy połączyć ze sobą jajko, półtorej szklanki płatków owsianych,…