Żeby myśleć… potrzebujesz ciszy.
Niedziela chyli się ku końcowi. Czekam na herbatę, najlepiej tą z lawendą, ale ucieszy mnie każda. Pachnę pierogami i ciastkami owsianymi z żurawiną. I dobrze mi z tym…
Zaczęłam ostatnio tęsknić za ciszą. Taką zwykłą, w której najlepiej wyglądam tuż po otwarciu oczu. Bo potem życie śpieszy się Bóg wie gdzie… Która działa lepiej niż serum, bo wygładza plany i spłyca problemy lepiej niż specyfiki z reklam. Działania uboczne ma dopiero wtedy, kiedy nie lubisz siebie albo stoisz na życiowym zakręcie za długo…
Nic nowego nie odkryję pisząc, że czasami najmniejsze zmiany przynoszą najlepsze efekty. A takie zatrzymanie się na chwilkę, kilka głębokich wdechów, łyk herbaty, posiedzenie samej ze sobą naprawdę robi różnicę. Pod warunkiem, że wpisujesz to w część dnia i praktykujesz regularnie.
Nie wiem, czy właśnie zachęcam Cię do wstawania 5 minut wcześniej, czy może ma samą myśl robisz się zła. Gdyby jednak druga opcja przeważyła, zostawiam zdjęcie dzisiejszych ciastek owsianych. Jeśli jutro wyjdą równie smaczne – za tydzień podlinkuję przepis.

Dobrej mocy na jutro. Kolejny tydzień przed nami…